Browsed by
Kategoria: Niewyjaśnione historie

Tajemnice przełęczy Diatłowa

Tajemnice przełęczy Diatłowa

Prawie 60 lat temu, grupa studentów wybrała się w góry Ural. Pomimo ostrzeżeń mieszkających tam plemion aby zawrócić, nie zrezygnowali ze swojej wyprawy. Decyzja ta kosztowała ich życia. Tajemnica tej wyprawy, rozpala wyobraźnie niejednych badaczy i poszukiwaczy silnych wrażeń. Co tam się właściwie stało? Do czego doszło? Jak zginęli ci ludzie? Czy znamy w ogóle jakieś fakty?

137ed867fc360cd3cab6c170c6a2a59fJest 25 stycznia, 1959 roku, grupa dziewięciu młodych studentów wybiera się w góry Ural aby zdobyć szczyt Otorten. Wyprawa ta choć niebezpieczna to była dla nich niezwykle ekscytująca. Mieli oni doświadczenie we wspinaczce i sądzili, że są na nią dobrze przygotowani. Pomimo ostrzeżeń zamieszkujących ten teren plemion Mansów, którzy uważają, iż miejsce to jest przeklęte i wprost nazywają górę Ortoten „nie idź tam”, jednak poszli…Nie wrócili, a to w jaki sposób zginęli nie jednych przyprawia o dreszcze i gęsią skórkę.

To co na pewno wiadomo to fakt, że grupa musiała zboczyć ze szlaku i rozbić obóz na górze Cholat Siahl.

295973_bigKiedy od studentów nie otrzymano żadnej wiadomości, rozpoczęto poszukiwania. Po długich godzinach odnaleziono ich obóz. To co tam  zobaczono było przerażające. Na miejscu był pozostawiony namiot, rozcięty nożem od środka, wokół niego porozrzucane były przedmioty studentów. Nie znaleziono jednak żywej duszy, ciał również nie. Dopiero po dokładnym przebadaniu terenu, natrafiono na ślady w śniegu, których chaotyczność wskazywała na to, że osoby uciekały w wielkiej panice. Około kilometr dalej odnaleziono dwa ciała…byli to dwaj uczestnicy wyprawy, mężczyźni. Ich ciała miały poparzone dłonie, mówi się że próbowali oni rozpalić ognisko i wdrapać się na drzewo. Następnie odnaleziono ciało przewodniczącego wyprawy, Igora Diatłowa. A obok niego, studentkę. Na tych ciałach nie odnaleziono żadnych śladów walki, a jedynie uszkodzą czaszkę mężczyzny. Żadne z obrażeń nie wskazywały, że doszło do bójki czy szarpaniny między uczestnikami. Zginęli oni w skutek całkowitego wychłodzenia organizmu. Początkowo nie udało się odnaleźć reszty studentów, dopiero wiosną, kiedy topniejący śnieg odsłonił jamę a w niej resztę ciał. Ciała te były mocno poturbowane. Miały wiele obrażeń, porównywalnych do tych na przykład z wypadków samochodowych, urazy czaszki, połamane kości. Dodatkowo jednej z kobiet brakowało języka.

I to tutaj kończą się fakty a zaczynają domysły i teorie spiskowe

Wiele z nich mówi o tym, że studenci zostali zaatakowani prze grupę Masnów, którzy chcieli ich w ten sposób ukarać. Niektóre z nich mówią też o tym, że padli oni ofiarą choroby popromiennej ponieważ osoby biorące udział w pogrzebie studentów, twierdzą, że mają oni żółty odcień skóry i siwe włosy co zgadzałoby się z objawami tej choroby. jednak nie wyjaśnia to obrażeń, które odnieśli studenci. Istnieją też teorie mówiące o tym, że ofiary zostały zakatowane przez istoty nadprzyrodzone takie jak kosmici lub przez wojsko, które posiada tajne bazy na tym terenie i nie życzy sobie innych osób w tym obszarze. Cóż, pewnie zapewne zagadka śmierci studentów długo nie zostanie rozwiązana a teorie spiskowe będą narastały tworząc przyprawiające o dreszcze, mroczne legendy.